Parę minut po dwunastej stwierdziłam, że nie ma sensu zostawać dłużej w budzie. Nauczyciele tradycyjnie demonstrowali swój brak przygotowania do kontaktów z młodzieżą, a mi było to tylko na rękę. Doskonale wiedziałam, że nawet nie zwrócą uwagi na to, że mnie nie ma. No może matematyczka doliczy się brakującej osoby, ale ona zawsze była jak z innego świata.

Już miałam opuścić teren szkoły, gdy moją uwagę przykuł samochód, który z pewnością należał do Marka.Co on tutaj robił?! Przecież pamiętam, jak przechwalał się, że na dwa tygodnie jedzie do Londynu, aby trochę dorobić u wujka. Rozejrzałam się po okolicy i dostrzegłam go. Nie był sam.

Najnowsze dopisy

Dar północy Dar północy
Kolejny dzień Dzień z życia Gotki
Śmierć Śmierć
*** Jeszcze tylko raz
*** Jeszcze tylko raz
*** Jeszcze tylko raz
Dar północy Dar północy

Ostatnie komentarze

Nowi użytkownicy

  • tpiapiac
  • Turquise
  • Agnusia
  • darogta
  • lalconka

Obecnie dostępni są:

W tej chwili jest 0 użytkowników na stronie.