Jesteś tutaj
"studium świtu
/prze(d)świt/"
ziemne ukłucie
przez niedomknięte okno
i rytmiczny
wysoki pisk
dźgający nerwowo Morfeusza
kołdra zsunęła się
zbyt krótka
bo szyta na jedną osobę
liść na parapecie
prawie niewidoczny
bo żółć utonęła
w brudnym niebie
zbyt wcześnie
na przyjazny
złoty całus zza szyby
i nic piękniejszego
niż twój uśmiech
tego poranka
/dla A.
15.10.08/
Ostatnie komentarze