Śmierć

Śmierć

Tytuł opowiadania: 

Podobno dzień powszechni każdego licealisty zaczyna się podobnie. Pierwszą najważniejszą czynnością jest otworzenie oczu. Następnie warto wstać, ubrać się, umyć i coś zjeść, a następnie biegiem podskakiwać w kierunku najbliższego przystanku autobusowego. Podobno.  Rafał miał swoje zdanie odnośnie wstawania. Był człowiekiem punktualnym, dlatego biegał tak rzadko, że nigdy. Pierwszą rzeczą było wstanie i z zamkniętymi oczami dostanie się do łazienki. Następnie po wysikaniu się i umyciu rąk, otwierał oczy i ogarniał swoje włosy, które niczym wielka burzowa chmura gromadziła się nad jego zadumanym obliczem. Potem wychodził wciągając po drodze spodnie i prostując koszulkę w której spał i chodził dzień wcześniej. Wyznawał zasadę, że czarne nie tylko wyszczupla grubasów, ale też nie gniecie się i nie brudzi. Jak przystało na trzecioklasistę, który za kilka miesięcy miał zdawać egzamin dojrzałości Rafał miał w plecaku jeden zeszyt, dwie książki [jedna z nich była wypożyczoną książką fantasy, która ciągle czekała na oddanie] oraz kilka długopisów [pożyczonych od prawie wszystkich osób w klasie.] 

Spojrzał na zegarek. Siódma dwadzieścia, jeszcze trochę czasu zostało. Można spokojnie usiąść przed kompem i przez najbliższy kwadrans przeglądać fejsa, najlepsze źródło informacji o tym, kogo można się w szkole spodziewać, kto się ma zamiar urwać z chemii, a kogo najzwyczajniej w świecie unikać. Przydałaby się jeszcze tylko fukncja blokowania niechcianych kartkówek i sprawdzianów, ale niestety administracja jeszcze takowej nie zainstalowała.

Przeglądał wpisy wyrywkowo, jednak przy jednym z nich zatrzymał sie na dłużej. Przetarł oczy, aby się upewnić, czy przypadkiem mu się nie przewidziało, a dziwna treść nie jest jedynie wytworem jego śpiącego umysłu. Nie mylił się jednak, widział dobrze.

Nowi użytkownicy

  • tpiapiac
  • Turquise
  • Agnusia
  • darogta
  • lalconka

Obecnie dostępni są:

W tej chwili jest 0 użytkowników na stronie.