Wielokrotnie łapałam się na tym, że trzymając telefon w dłoni, instynktownie wykręcałam jego numer. Zawsze jednak w porę zdążyłam się rozłączyć. Z resztą prawdopodobnie już dawno wymienił kartę sim. Faceci tak właśnie mają, lubią komplikować to, co mogłoby być prostsze. 

Jaka ja byłam głupia. Głupia i naiwna, że dałam się przekonać rodzicom do tego, że Marek ma na mnie zły wpływ. Wracałam późno z koncertów? A kto tego nie robi? Chyba tylko wytapetowane laleczki Barbie, które w domu uchodzą za wzór, a w szkole na przerwie obciągają komu popadnie w toalecie. Co jak co, ale w tym wypadku stanowczo preferuję jednak koncerty. Zaczęłam palić? Dobre sobie, to, że czuć ode mnie dym nie znaczy zaraz, że palę. W pubach już tak jest i nawet ustawa o zakazie palenia nic nie zmieni. Marek uwielbiał jedno miejsce, które było wiecznie zadymione, kilka razy kusiło mnie nawet, aby sięgnąć po fajkę, ale zabraniał mi. Mówił, abym się nie pakowała w ten nałóg. Właśnie, do cholery, to ma być ktoś, kto mnie sprowadza na złą drogę?! No ja pierdolę! 

Najnowsze dopisy

Hogwart nocą (003) Hogwart nocą
Hogwart nocą (002) Hogwart nocą
Hogwart nocą (001) Hogwart nocą
Dar północy Dar północy
Odmieniec II Kraina X
Odmieniec Kraina X
Sklep z kapeluszami (Rozdział 2) Sklep z kapeluszami (Rozdział 1)
Adrien (21.12.2012) Ostatni dzień przed Końcem Świata
Jeszcze tylko raz Jeszcze tylko raz
Oswajanie Liczę na twórczość

Ostatnie komentarze

Nowi użytkownicy

  • tpiapiac
  • Turquise
  • Agnusia
  • darogta
  • lalconka

Obecnie dostępni są:

W tej chwili jest 0 użytkowników na stronie.