Gdy się budzę

Gdy się o poranku budzę,
mój świat nagle traci na wartości,
powoli odkładam na bok,
szare stronnice samotności

Ubieram codzienną minę,
to spojrzenie dawno wyuczone,
otulam się ciepłą myślą,
choć to dawno ju skończone

I trwam tak w nadziei,
że noc powróci z niebytu,
a mój umysł dniem skalany,
w bólu umiera po cichu

Gdy noc w końcu nadchodzi,
oddaję się w jej ramiona,
zasypiam i do łask powracam,
Ja... Nareszcie szczęsliwa i spełniona

Kategoria: 

Komentarze

Trochę takie smutne... Ale ładnie napisane.

Bo opowiada o smutku. Naprawdę zdecydowanie wolę noc, gdy śpię i oddaję się fantazji.

Szczerze mówiąc, zgadzam się z Gotką. Ten wiersz oddaje też wiele z tego, co sama czuję. Noc to ukojenie, czasem czekam tylko na moment, gdy mogę ułożyć głowę na poduszce i pierwszy raz w ciągu całego dnia oddać się luźnym myślom, udziwnionym fantazjom, chorym wyobrażeniom..

Najnowsze dopisy

Poecie wbrew. Szkicownik myśli
**2 Ostatni dzień przed Końcem Świata
**1 Ostatni dzień przed Końcem Świata
3 Truskawki w śmietanie
Wędrówka Poszukiwaczki Wędrówki
Wędrówka Garetta Wędrówki
2 Truskawki w śmietanie
*** Wędrówki
1 Truskawki w śmietanie
Kraina X Wędrówki

Ostatnie komentarze

Nowi użytkownicy

  • tpiapiac
  • Turquise
  • Agnusia
  • darogta
  • lalconka

Obecnie dostępni są:

W tej chwili jest 0 użytkowników na stronie.