Monolog julowy na pożegnanie

Nie wygaszaj ognia.
Na dworze mróz
i wiatr w oczy,
na progu śnieg, na drogach lód.

Nie bój się.
Tam za oknem
to tylko złoty dzik,
biegnie po zmrożonej ziemi.

Zostań w domu.
Tu ciepło i ogień
ogrzejesz się najpierw.
To tylko dwanaście zimowych nocy.

Zjedz jeszcze.
Nie, nie przysięgaj,
przyniosę więcej miodu, pij.
Kilka kropel bogom w ogień - pamiętaj.

A w nowym słońcu
ostatni róg.
Daj, by i Tobie dano.
I lepiej milcz, nie przysięgaj.

Idź już, idź.
Na nadbrzeżu łódź.
Pij, nie dotykaj, milcz.
Patrz tam! Widzisz kruki?

Spiesz się.
Nie przysięgaj.
To tylko Norny wiedzą.
Stopnieją kiedyś śniegi, lody.

Idź już. Idź!
Młot wyrysuję
Ci nad głową, bezpieczniej...
I zwrócę słowo, zwolnię z przysięgi.

Idź...

Thordis 26.12.2012

Kategoria: 

Najnowsze dopisy

Wątpliwości dnia codziennego Spotkania z Nakropką
***4 Ostatni dzień przed Końcem Świata
Melancholie Szkicownik myśli
Uświadomienie Szkicownik myśli
Part 2 w podziale ni przypiął ni przyłatał... Thor: Mokry świat
Jeszcze tylko raz Jeszcze tylko raz
"Nie mam ideału" Szkicownik myśli
Cisza [przed burzą?] Szkicownik myśli
Michał (21.12.2012) Ostatni dzień przed Końcem Świata
Pustka bieli Szkicownik myśli

Ostatnie komentarze

Nowi użytkownicy

  • tpiapiac
  • Turquise
  • Agnusia
  • darogta
  • lalconka

Obecnie dostępni są:

W tej chwili jest 0 użytkowników na stronie.